
***Pętla bodźców*"" Światło z jarzeniówki wierci mi dziurę w głowie, czyjś zapach zostaje na mnie jeszcze po rozmowie. Krzesło skrzypi trzy razy za trzecim już nie mogę, ktoś przesuwa kubek o centymetr... tracę drogę. ***Mikrozaburzenia i szum*** Kawa o szóstej smakuje tak, jak powinna, o piątej jest ta sama, ale jednak inna. Tłum krzyczy jednocześnie, każde słowo pierwsze, ja liczę: raz, dwa, trzy... tak porządkuję wersy. *""Fizyczny kontakt i overload**" Ręka na ramieniu... żywy ogień pod skórą, „chodź z nami” brzmi jak wyrok za grubą murawą. Godziny w zamknięciu, nim uciszę te twarze, bo zwykłe „co tam?” znowu zostaje na zegarze. *""Twarde cięcie i odcięcie*"" Nie ruszaj mi planu, nie mów nic o wolności, mój chaos to pętla, nie szukaj tu prostoty. Pytają, czemu milczę, kiedy w łbie mam hałas gaszę światło, mrugam, świat wyłączam na raz.

