Song Cover Image

Aktorzy bez gaży #featAnkaNisztuk

Światła. Kurtyna. No to gramy. Gramy różne role w nie swoich przedstawieniach. Nie krępuj się, mów, co masz do powiedzenia. Kim dziś jestem? Kogo rolę gram? Król czy żebrak? Einstein czy cham? W czyje szaty jestem dziś przebrany? Bratnia dusza czy narcyz pojebany? Nie zawsze to my wybieramy dla nas role. Na scenie życia dzisiaj jestem pionkiem. Raz widzem, raz aktorem, raz klaunem, raz potworem. Karuzela kręci się każdego dnia. Raz ty grasz na scenie, raz na scenie gram ja. Dają ci maskę... zakładasz! Dają ci tekst... powtarzasz! Dają ci miejsce... stoisz! Dają ci wybór...się boisz! Dają koronę... jesteś królem. Zabierają ją... jesteś nikim. Dają widownię... się kłaniasz. Gaszą światło... i znikasz! GRAJ! Swoją rolę! GRAJ! Jak umiesz! Dzisiaj ty! Jutro ja! Kto tu kogo kurwa zna?! Dziś patrzysz na mnie i myślisz, że wiesz, kim jestem. Jutro ktoś spojrzy na ciebie... i zrobi dokładnie to samo. A potem pytają: „Kim jesteś?” Jakby ktoś naprawdę... znał odpowiedź! Dają ci maskę... zakładasz! Dają ci tekst... powtarzasz! Dają ci miejsce... stoisz! Dają ci wybór...się boisz! Dają koronę... jesteś królem. Zabierają ją... jesteś nikim. Dają widownię... się kłaniasz. Gaszą światło... i znikasz! GRAJ! Swoją rolę! GRAJ! Jak umiesz! Dzisiaj ty! Jutro ja! Kto tu kogo kurwa zna?! GRAJ! Kurtyna! GRAJ! I od początku.