Song Cover Image

Dzielić z tobą radość

+ Show full styles
V5.5

Rano ruszyliśmy w stronę Niedzicy, jezioro lśniło w porannym słońcu. Przed nami zamek na skalnym wzgórzu, a ty żartowałeś już od pierwszych chwil. Wędrowaliśmy po starych murach, słuchając opowieści sprzed wielu lat. Lubiłam patrzeć, jak wszystko cię ciekawi, jak z dziecięcą radością odkrywasz świat. Tego dnia poznałam w tobie radość, która pojawiała się z najprostszych chwil. Umiałeś śmiać się z drobnych rzeczy i sprawiać, że śmiałam się razem z tobą. Nie musiałeś niczego udowadniać, nie chciałeś zawsze być pierwszy. Wystarczyło ci, że jesteśmy razem, a każda chwila nabierała znaczenia. Potem Czorsztyn, jezioro i ruiny, nad wodą przesuwał się lekki wiatr. Mieliśmy jeszcze tak wiele czasu, więc nie musieliśmy nigdzie się spieszyć. Usiedliśmy razem nad brzegiem, rozmawiając o rzeczach zwyczajnych. I właśnie te proste chwile zapamiętałam bardziej niż kamienne mury. Potem przyszedł czas na spływ Dunajcem, tratwa ruszyła, a z nią nasz śmiech. Góry przesuwały się powoli za nami, a ty pokazywałeś mi kolejne szczyty. Tego dnia poznałam w tobie radość, swobodę, przy której łatwo było być sobą. Nie musiałam niczego udawać, mogłam się śmiać, milczeć i patrzeć przed siebie. I pomyślałam, płynąc obok ciebie, że dobrze jest dzielić z kimś zachwyt. Nie tylko drogę i piękne widoki, lecz także radość z tego, że jesteśmy razem. Dunajec prowadził nas między skałami, wieczorne światło miękło nad brzegiem. Nie pytałam już, dokąd zmierza ta bliskość, po prostu dobrze było być obok ciebie. Kiedy wróciliśmy później do Orlicy, dzień powoli cichł za nami. I pomyślałam, że coraz bardziej lubię to nasze wspólne „my”, jeszcze bez nazwy. Nie wiem, czy zapamiętam każdy zamek, każdy zakręt rzeki i każdy widok. Lecz wiem, że zostanie we mnie twój śmiech, gdy płynęliśmy razem przez pienińską dolinę. I może właśnie tego szukałam — kogoś, z kim można dzielić świat, kogoś, przy kim zwykły dzień zostaje w pamięci na długo.