[Verse] Liście spadają ścielą się dywany Miasta ociekają złotem na przemiany W płatkach deszczu bawi się wiatr Zanurzę się w ciszy pod nią drzemie rap [Verse 2] Ciepłe jak sweter noce się gasną Latarnie zapalone w cementowym lesie falą Na betonie kocyk z pajęczyn srebrzysty Nocne plany mają tu swój enigmatyczny uścisk [Chorus] Jesienne rymy tłuką w serca rytm Rymujemy z sowami nocą przez mgły Hip hop w korzeniach deszczu głębokim zawodzie Z liśćmi tańczymy w tej miejskiej przygodzie [Verse 3] Parki puste echa najmilsze słowa W drzew skrzypią złote prośby i obietnice kasztanowa Chowamy marzenia pod kolorowy dywan świat Znów złapiemy oddech jakby czasu brak [Verse 4] Szeleszczą pod butami nietknięte ścieżki Z drzew spadają sekrety zjawisk W górze niebo otwiera swą mapę Jesień w hip hopie tętni twardym rapem [Chorus] Jesienne rymy tłuką w serca rytm Rymujemy z sowami nocą przez mgły Hip hop w korzeniach deszczu głębokim zawodzie Z liśćmi tańczymy w tej miejskiej przygodzie