Życie się budzi wśród wierszy wersów Blaski i cienie w strofach zaklęte, Tam oddychają wciąż pełną piersią By duszę czyścić znaczoną piętnem. By wskrzeszać wiarę, nadzieję, miłość Gdzieś zagubione w bytu otchłani, Żeby istnienie, które zbłądziło Znało wartości człowieczych granic. Czasami szczęście zawarte w słowach Z jakim podzielić chce się piszący, Częściej tęsknoty do ścian rozmowa W smutku strumieni uczucia rwących. W gąszczu cierpienia: samotność z bólem Wdziera się z żalem w wyrazów gorycz, Marzenia zwłaszcza niosą się czule Nieraz przyjaźni widać podpory. Obok radości: troski, zmartwienia Narysowany lękami dramat, Czy obraz strachu w czarnych odcieniach Tylko pobieżna to panorama. ------------------------------------- © Zenon Greinert (2024)