
[Verse 1] Trzy piękne wiedźmy wywar pichciły. W tle muzyki zaklęcia nuciły. Na parapecie usiadł se ptak. To był zwykły czarny szpak... [Chorus] Ciekawski diabeł, mały lotny szpieg. Przez zuchwałość swą. Wpada w kompot i w kocioł też. Bo wścibstwo to jego największy grzech... [Verse2] Zaciekawiony zapachem, podleciał se blisko. Usiadł na kotle. A to ciekawskie ptaszysko... [Chorus] Ciekawski diabeł, mały lotny szpieg. Przez zuchwałość swą. Wpada w kompot i w kocioł też. Bo wścibstwo to jego największy grzech... [Verse 3] Zupełnym przypadkiem wiedźma łokciem go trąciła. A on wpadł do kotła. Niczym w kompot śliwka... [Chorus] Ciekawski diabeł, mały lotny szpieg. Przez zuchwałość swą. Wpada w kompot i w kocioł też. Bo wścibstwo to jego największy grzech... [Bridge] Wszak morał z tego taki, Że szpaki to cholernie ciekawskie ptaki...

