Song Cover Image

Grodno'39

V6-MINI

Most na Niemnie stoi w milczeniu, A z dali słychać już gąsienice. Nikt nam nie kazał bronić tego miasta, Sami wyszliśmy na ulice. Harcerze, wojsko, chłopcy z bramy, Kilka karabinów i parę butelek. Czołgi wjechały jak po swoje – Pierwszy już w ogniu, drugi zaraz zapłonie! Wąskie ulice stały się pułapką, Każde okno to nasze stanowisko. Krzyczymy do siebie poprzez czarny dym – Butelka w czołg, gdy jest już blisko! Amunicji braknie za parę chwil, Nie ma dowództwa, nie ma już planu. Zostało miasto i twarda decyzja: Nie oddamy go wrogowi za darmo! Grodno! Trzymamy się jeszcze bezradnie. Grodno! Choć wiemy, że wkrótce padnie... Kamień, ostatni nabój, zniszczona aleja I ta głupia, uparta nadzieja... (głupia nadzieja) Płonie kolejny czołg, Pada kolejny z nas. Ulice pachną benzyną i krwią, A oni idą przez cały ten czas. Ktoś wywiesza białą szmatę, Ktoś jeszcze strzela z piwnicy. Ktoś na bruku już nie wstanie, A miasto cichnie na ulicy... Grodno! Trzymamy się jeszcze bezradnie. Grodno! Choć wiemy, że wkrótce padnie... Kamień, ostatni nabój, zniszczona aleja I ta głupia, uparta nadzieja... (uparta nadzieja) Nikt nas potem nie pytał, Czy warto było tak iść pod prąd. Nikt nie liczył naszych ciał na bruku, Czerwona zaraza szukała łupu. Grodno! Trzymaliśmy je jeszcze przez chwilę! Grodno! Wiedzieliśmy przecież, że padnie...! Kamień, ostatni nabój, zniszczona aleja I ta głupia, uparta... nadzieja... Most na Niemnie stoi nadal... Tylko nas już nie ma.