[Intro – delikatnie, rosnąco] (Mm… mm…) Widzę cię znów… [Verse 1] Mijamy się codziennie gdzieś w tłumie, Twoje oczy — i gubię znów rytm. Chciałabym zatrzymać tę chwilę, Ale milczę, choć serce chce krzyczeć w mig. [Pre-Chorus] Z każdym dniem bliżej jesteś mi, Choć nawet nie znasz moich dni… [Chorus – chwytliwy, energetyczny] Gdy przechodzisz obok mnie, tracę tlen, Jakby świat na chwilę znikał gdzieś. W mojej głowie tysiąc słów i scen, A na zewnątrz tylko cisza jest. Może kiedyś spojrzysz tak jak ja, I zrozumiesz, co tu kryje się… Bo ja kocham cię po cichu co dzień, Choć nie wiesz o mnie nic… [Verse 2] Znam już dobrze każdy twój ruch, Twój uśmiech, który śni mi się w noc. Niby obcy, a jednak tak bliski, Jakbyś był częścią moich myśli wciąż. [Pre-Chorus] Może los znów minie nas o krok, Czy odważę się przełamać to? [Chorus] Gdy przechodzisz obok mnie, tracę tlen, Jakby świat na chwilę znikał gdzieś. W mojej głowie tysiąc słów i scen, A na zewnątrz tylko cisza jest. Może kiedyś spojrzysz tak jak ja, I zrozumiesz, co tu kryje się… Bo ja kocham cię po cichu co dzień, Choć nie wiesz o mnie nic… [Post-Chorus – lekki, melodyjny hook] Po cichu, po cichu… Kocham cię co dzień… Po cichu, po cichu… Choć nie wiesz, że… [Bridge – emocjonalnie, ciszej → build-up] A jeśli kiedyś nasze drogi przetną się tak, Że już nie będę bać się zrobić pierwszy krok… Powiem wszystko, co w sobie mam, Zanim znowu znikniesz gdzieś w tłumie, jak sen… [Final Chorus – największa energia] Gdy przechodzisz obok mnie, tracę tlen, Teraz wiem — nie chcę już chować się. W mojej głowie tylko ty i ja, Może los nam jeszcze szansę da… Jeśli spojrzysz choć na chwilę wstecz, Może wtedy odnajdziemy sens… Bo ja kocham cię po cichu co dzień, Ale dziś chcę, żebyś wiedział to… [Outro – spokojnie, ciepło] Po cichu… już nie… Chcę, żebyś wiedział…


