Song Cover Image

Mokra Bofors i Stal

+ Show full styles
V6-MINI

Pierwszy dzień września, szary świt, Stal tnie granicę, grzmot i dym. Wołyńska z lasu patrzy w mrok, Filipowicz trzyma równy krok. Nie z szablą w ręku, nie w galopie, Bofors celuje wprost w okopie. Nasyp, polana, mokry rów – Tu zatrzymamy wroga szturm! Mokra! Mokra! Trzymamy linię, w tył nie zrobimy kroku! Mokra! Mokra! Czterdzieści wraków ginie w śmierci amoku! Pociąg „Śmiały” wali, nikt nie ustępuje, Pierwszy dzień wojny – nasz gniew Szwab już czuje! Godzina za godziną, fala za falą, Pancerne pudła w naszą ścianę walą! Ur i trzydzieści siedem celnie mierzą, Chłopcy w ten krwawy opór święcie wierzą. Nie ma tu szarży, bajki ani mitu, Jest pot i krew od świtu do świtu. Cofamy się tylko, gdy rozkaz padnie, Zostawiając pole wraków, gdy kurz opadnie! Mokra! Mokra! Trzymamy linię, w tył nie zrobimy kroku! Mokra! Mokra! Czterdzieści wraków ginie w śmierci amoku! Pociąg „Śmiały” wali, nikt nie ustępuje, Pierwszy dzień wojny – nasz gniew Szwab już czuje! Wieczór nadchodzi, a las trzyma dym, Czterysta koni, pięćset dusz z nim. Czwarta Pancerna stoi bez ruchu, Pierwsza to lekcja w wojennym duchu. Nie mit, nie bajka, nie kino na pokaz, Prawda jest twardsza niż stal i rozkaz: Kawaleria dziś z koni schodzi na ziemię, I jak piechota tnie wrogie plemię! Mokra! Mokra! Trzymamy linię, w tył nie zrobimy kroku! Mokra! Mokra! Czterdzieści wraków ginie w śmierci amoku! Pociąg „Śmiały” wali, nikt nie ustępuje, Pierwszy dzień wojny – nasz gniew Szwab już czuje! Mokra… Pierwszy dzień września… Pamięć nie zginie.