
[Zwrotka I] Wśród ruin śpią echa historii, pod murem milczy dawny świat. Tu rycerzy starodawny dom, który upadł, wprost u naszych stóp. Przez okna jaśniał komnat blask, gdy w salach płynął śmiech i gwar. Dziś tylko wiatr po pustych murach przenosi wspomnień cichy żal. [Pre-chorus] Kamienne herby bledną z czasem, tynk kruszy się jak stary sen. A każda rysa na tych murach pamięta sekret dawnych szeptów. [Refren] O, zamku, który patrzysz w dal, z pustych okien na ten świat, ile jeszcze kryjesz słów, których nie usłyszy już nikt? O, zamku, zostań choć we śnie, nim ostatni kamień spadnie. Niech wiatr niesie wspomnień ślad, niech pamięta o nim świat. [Zwrotka II] W kamiennych ramach pustych okien nikt już nie czeka bliskich dziś. Zniknęły stoły, stare obrazy, zostały ptasie gniazda, kurz. Tam, gdzie muzyka grała nocą, gdzie snuło się o losach ziem, dziś rosną drzewa i chwasty, a cisza mieszka pośród ścian. [Pre-chorus] Kamienne herby bledną z czasem, tynk kruszy się jak stary sen. A każda rysa na tych murach pamięta sekret dawnych szeptów. [Refren] O, zamku, który patrzysz w dal, z pustych okien na ten świat, ile jeszcze kryjesz słów, których nie usłyszy już nikt? O, zamku, zostań choć we śnie, nim ostatni kamień spadnie. Niech wiatr niesie wspomnień ślad, niech pamięta o nim świat. [Zwrotka III] Pięćset lat zostało w murach, w herbach, co znają dawny czas. Tu pani zamku biednych karmiła, niosąc im pączki w trudny czas. Tu cesarz bawił się na weselu, gdy światło płonęło wśród sal. A Marianna marzyła cicho, by szpital służył ludziom stąd. [Bridge] Ile widziały te aleje? Ile przemilczał każdy mur? Ile dzieł ludzkich rąk zabrały ogień, deszcz i chłodny kurz? Jakie sekrety pod ziemią śpią? [Refren – finał] O, zamku, który patrzysz w dal, z pustych okien na ten świat, snują się duchy dawnych dni, bledną fotografie twojej chwały. O, zamku, zostań choć we śnie, choć czas zabiera ślad za śladem. Jesteś sierotą dawnych chwil, potłuczonym skarbem sprzed lat. [Outro] A kiedy wieczór spływa z gór i cichnie miasto u twych stóp, wiatr między murami niesie znad Bobru cichy szloch. I tylko kamień jeszcze wie, kto kiedyś mieszkał tutaj z nim. Dopóki ktoś pamięta zamek, dopóty nie umarł jego mit.

