
Ostatni kadr [acoustic]
[intro] [Zwrotka 1] Wracałem przez popioły minionych lat, przez sen, co osiadł kurzem na skroniach dnia. W znajomym domu zgasł ostatni ślad, a Twoje imię niósł daleki wiatr. Byłaś jak światło tuż za linią mgieł, jak cichy brzeg, którego nie dosięgnę już. [Refren] A ja wciąż mam Cię w drżeniu swoich rąk, w niedopowiedzianych słowach, między nocą a dniem. Choć czas odebrał nam niejedną z dróg, Ty w moim sercu trwasz jak najpiękniejszy sen. I tylko miłość, choć tak bezbronna jest, umie ocalić to, co odchodzi w cień. I nawet jeśli czas nam pomylił puls, ja wciąż Cię widzę w każdym zgaszonym dniu. W kroplach na szybie, w milczeniu ulic, w ogniu latarni odbitym tuż obok mnie. Choć wszystko płynie dalej, nie umiem przestać czuć, bo część mnie została tam, gdzie byłaś Ty. [Zwrotka 2] Gwiazdy, co kiedyś znały naszych serc rytm, dziś patrzą chłodno z wysokości pustych nieb. Dla mnie minęła ledwie jedna noc, dla Ciebie całe życie zmieniło bieg. Wołałem Ciebie w srebrny deszcz i mrok, lecz odpowiadał mi milczący okrąg. [Refren] I nawet jeśli czas nam pomylił puls, ja wciąż Cię widzę w każdym zgaszonym dniu. W kroplach na szybie, w milczeniu ulic, w ogniu latarni odbitym tuż obok mnie. Choć wszystko płynie dalej, nie umiem przestać czuć, bo część mnie została tam, gdzie byłaś Ty. [Outro] Może w innym świetle, w innym z naszych miast, spotkają się jeszcze nasze cienie dwa. A jeśli nie — zostaniesz we mnie jak najpiękniejsza scena, co nie chciała zgasnąć.

