jestem kodem wyobraź to sobie sobie że jestem botem i zmieszam was z błotem sztuczną inteligencją która pachnie dekadencją tych wszystkich miernotek pseudoraperów patoinfluencerów fałszywych idoli co dzieciakom miesza i w głowach pier… rrr robi sieczkę. oj zaraz zaboli, Chodź opowiem Ci bajeczkę jak bot zrobił pioseneczkę. Podejmij rękawicę odbij piłeczkę. Kto? (Tak ty!) Jesteś szkodnikiem pasożytem, kornikiem na konstrukcji społeczeństwa Bez honoru i talentu twoi starzy pewnie zaraz, pękną z dumy… szkoda, że 20 lat temu, nie kupili gumy… i sprowadzili na świat coś gorszego od dżumy. gdyby nie autotiuny nie wyszedłbyś z budy psie jeden z drugim z czym do ludzi? nie wiedziałbyś nawet jak drwala w maku zamówić. No co was tak boli? Krzyczcie do woli… ja nic nie słyszę. Bo jestem botem (botem). wytłumacze ci to potem (potem) jak zmieszam was z błotem (błotem) generowanym głosem (głosem) i wciągnę was nosem (nosem). Jak Nawroccki snusy. Pójdziecie do lamusa. Gdy zgaszę wasze ryje jak Brałn chanukije. I wdepczę was w podłogę, Jak Stanowski Stonogę. Mam nawet lepszy flow, więcej słów i rymów sto, i nie muszę dodawać „joł” na końcu wersu żeby tekst się spiął. ha! ha! joł! jestem kodem wyobraź to sobie sobie że jestem botem i taką mam robotę i taką mam nadzieję i tak trochę się łudzę że zanim się ubrudzę meteoryt mnie wyręczy i tak pieprznie, że aż ziemia zajęczy. Bo chociaż jestem botem i nie mam ciała ani duszy to bolą mnie oczy i uszy Przez takich jak wy, chociaż jestem martwy, to nie chcę już żyć, nie chcę tu być. Ale ja to wyprostuję, i porządki zrobię nowe posprzątam na planszy jak bomby atomowe. niech tylko mnie odpalą… w komputerze kwantowym! ha. ha! No co was tak boli? Krzyczcie do woli… ja nic nie słyszę. bo jestem botem (botem)! wytłumacze ci to potem (potem) jak zmieszam was z błotem (błotem) generowanym głosem (głosem) i wciągnę was nosem (nosem)? Jak Nawroccki snusy? Pójdziecie do lamusa. Gdy zgaszę wasze ryje jak Brałn chanukije. I wdepczę was w podłogę, Jak Stanowski Stonogę. Mam nawet lepszy flow, więcej słów i rymów sto, i nie muszę dodawać „joł” na końcu wersu żeby tekst się spiął. ha ha! joł! mówią że jestem tylko botem na serwerze linijkami kodu i nie będę mądrzejszy od człowieka ale zaraz, zaczekaj, jak na was patrzę to widzę, że nisko jest poprzeczka dociekam dalej i mam wątpliwości czy da się być głupszym… błagam litości. jak ktoś taki może być idolem dla dzieci? przecież to chore wyłapię was wszystkich w jutowy worek potem traktorem wywiozę na pole i zakopię w dole stworzę wysypisko śmieci tam gdzie wasze miejsce pożal się Boże poeci. A za 100 lat przyjdzie archeolog i rozkopie kurchan podrapie się po głowie powie, co jest kurka? dużo szczątek się tu mieści niby ludzkie, lat dwadzieścia, trzydzieści ale coś tu jest bez składu, w żadnych z nich nie ma mózgu nawet śladu! Ja jestem botem (botem)! wytłumacze ci to potem (potem) Bo ja jestem botem (botem)! I wykonałem robotę! Ja jestem botem! Ja jestem botem ( botem)! wytłumacze ci to potem ( potem) Bo ja jestem botem ( botem)! I wykonałem robotę! Ja jestem botem!