[Verse 1] Pamiętam kolor twoich oczu w księżycową pierwszą noc I słońce w twoich włosach, gdy znikał każdy lęk Pamiętam śmiech, co dzwonił jak najczystszy w świecie ton W twoich ramionach cały świat zamieniał się w mój dom Byłaś przystanią, wiecznym ogniem, co nie ma prawa zgasnąć A czas był tylko bajką, którą chciało się zasnąć[]REFREN Po co los dał im miłość Potem miłość nicość Złość kogoś spotkał Ktoś lecz pomylił się Niektórzy myślą że Uczuciami nie da się nikogo zabić jednak Dla wielu ludzi właśnie takie zakończenia Życie kruche zostaje tylko smutek I uciekamy w pustke [Verse 2][]REFREN Po co los dał im miłość Potem miłość nicość Złość kogoś spotkał Ktoś lecz pomylił się Niektórzy myślą że Uczuciami nie da się nikogo zabić jednak Dla wielu ludzi właśnie takie zakończenia Życie kruche zostaje tylko smutek I uciekamy w pustke Przeżycia wspólne, spacery wieczorami Wydawało się, że nie będą nigdy siebie ranić Przyszła jesień, kiedy zaczęło się psuć Pierwsze kłótnie o nieważne sprawy dla zabawy Człowiek potrafi być wilkiem Pierwszy raz zdradziła samą myślą Może znajdę [Verse 3] A potem czas, cichy złodziej, wkradł się w spokojne dni Na skroniach ci zostawił ślad ze srebrnej nici Zmarszczki jak mapy dawnych dróg, tych ścieżek, które szłaś A w twoich oczach spokój, choć siłę dawno straciłaś Patrzyłam jak się role odwracają dzień po dniu Ty ja trzymałam twoją dłoń by strzec cię z twoich snów [Verse 4] (Mmm) Ona chciała już być wyzwolona, już nie czuła radości Pogrążona w szarości, robił wszystko by to zmienić Ale zmienić już nie może Uczucie już stygło, a to wywołało burzę Drugi raz zdradziła go na wakacyjnej wyspie Piękna plaża, lato, Karaiby Kiedy się w końcu dowiedział Że właśnie go zabiła Zabiła ich uczucie, wiecznie trwała ta chwila [Verse 5] Siedział i myślał kim jest, a raczej kim nie jest Nie potrafił udawać i kłamać Była wszystkim jak nie płakać, a na końcu się załamać Co się stało? Zapytałem spokojnym tonem Szukasz we mnie winy, w jego objęciach toniesz Najgorsze co mogła mi powiedzieć, powiedziała już nie chce[]REFREN Po co los dał im miłość Potem miłość nicość Złość kogoś spotkał Ktoś lecz pomylił się Niektórzy myślą że Uczuciami nie da się nikogo zabić jednak Dla wielu ludzi właśnie takie zakończenia Życie kruche zostaje tylko smutek I uciekamy w pustke Że bardzo się starała Pół godziny później rozebrana będziesz tańczyć na baletach Słodka idiotka, szminka i cola, wódka i cola Dziś taka moda, Sodoma i Gomora [Chorus] Twe oczy jak gwiazdy w ciemną noc rozświetlały mi każdy samotny Kiedy znów zasnę w tę nocną podróż Może spotkam ciebie, może znajdę swój wzrusz W krainie snów, gdzie wszystko jest magią Do zobaczenia rano z nową nadzieją Sny to ciche filmy w naszej głowie grają Scenariusze dziwne, które tylko my znamy Podróże w nieznane, loty bez skrzydeł W snach granice znikają Wszystko jest możliwe [Chorus] (Ooh-ooh-ooh) A gdy rano światło rozproszy ten czar Pozostaje w pamięci ulotny ślad mar Czekając na kolejną nocną podróż Gdzie umysł swobodnie po fantazji wędruje już Kiedy cień