Chciałeś być mistrzem, miałeś być wzorem Wybrałeś skrót przez ciemne drzwi Sportowym stałeś się aktorem Z dopingiem igła w rękach tkwi Jak bóg przez chwilę wyglądałeś Był pod nogami cały świat Ze zdrowiem swoim w karty grałeś Twe ciało kruszy z piekła kat Cyrograf z diabłem podpisałeś Na konsekwencje nie patrząc się I teraz nagle sam zostałeś I teraz nagle dziwisz się Jak ten Twardowski na księżycu Na wszystkich, z góry gapisz się Lecz nie ma sensu w twoim życiu Twa dusza wnet opuści cię Chciałeś mieć wszystko, lecz nie przez pracę Wybrałeś noce, gdy miasto śpi Z cudzych kieszeni brałeś płacę Szastałeś cudzym w beztroskie dni Jak król na mieście panowałeś Był szmalec, fura, kobiet świat I nagle wszystko to straciłeś Belzebub macha ci zza krat Cyrograf z diabłem podpisałeś Na konsekwencje nie patrząc się I teraz nagle sam zostałeś I teraz nagle dziwisz się Jak ten Twardowski na księżycu Na wszystkich z góry gapisz się Lecz nie ma sensu w twoim życiu Twa dusza wnet opuści cię Chciałeś być zbawcą, miałeś być tarczą Na ustach blaga a w oczach blef W dupie masz kraju moc gospodarczą Poprzesz co każe twej partii szef Przemawiasz wzniośle z mównic sejmowych Nikt nie chce słuchać dziś twoich kłamstw Wyszło już wszystko z afer taśmowych Lucyfer wskazał ilość twych draństw Cyrograf z diabłem podpisałeś I teraz w piekle liczysz dni I teraz nagle sam zostałeś Taka jest cena z Mefisto gry Jak ten Twardowski na księżycu Co chciał uciekać, lecz nie mógł spaść I nie ma sensu w twoim życiu On twoją duszę zdążył skraść Nie każdy, kto świeci, jest światłem Nie każdy, kto mówi, ma głos Nie każdy, kto żyje, ma duszę Ty ją oddałeś – za groszów stos Bo każdy wybór niesie cenę Bo w dół prowadzi każdy skrót Chciałeś przebojem wejść na scenę Został po tobie siarki smród Siarki smród © All rights reserved 2025 Lyrics by - Marcin Radoła [outro]