[Zwrotka 1] Zawsze byłam tą spokojną, nie krzyczę, nie biję, nie gniewam się zbrojnie. Mam szacunek, mam swój takt, ale nie testuj, jak działa świat! Nie trzeba czarów, nie trzeba słów, kiedy robisz brud, wraca z dwóch stron znów. Zanim powiesz coś — policz do trzech, bo echo już szykuje śmiech! [Refren] Nie zadzieraj ze mną, bo odbije! Karma ma gitarę i na niej gra jak szalona. Nie muszę nic — wszechświat wie, kiedy przyłożyć ci refrenem w tle! Nie zadzieraj ze mną, bo odbije! Los ma rytm, który w tobie zabije pychę. Ja się uśmiecham, ty mówisz „nie!” — a za rogiem... bum! — wraca to, co złe! [Zwrotka 2] Nie jestem anioł, nie jestem wróg, ale mam moc, co odbija ból. Kiedy ktoś próbuje grać nie fair, świat śmieje się — i puszcza bluesa w ether. Nie potrzebuję planów, nie — bo życie samo pisze refren. A jeśli zadrwisz jeszcze raz, to sama karma zagra bas! Nie gniewam się... ja tylko patrzę, jak los zakłada ręce na krzyż. Nie robię nic, a wokół tańczą ci, co mówili „nigdy w życiu nic”… (short pause, solo guitar ) Nie zadzieraj ze mną, bo odbije! To nie magia, to zasada — stara jak blues. Nie szukam wojny, ja mam swój luz, ale jeśli zranisz... cóż — przygotuj się już! Yeah, yeah… nie zadzieraj ze mną, bo odbije, odbije… hej! Nie zadzieraj ze mną — bo nawet echo już zna mój refren, yeah! ©Soul&Music