
[Verse 1] Ma niezwykłą władzę mami mnie splendorem zjada moją godność zapija mym honorem a ja ślepo próbuję i znów się wypinam nie zostanie na dłużej więc czemu nie unikam? [Chorus] Bo Algo-niewybredna dyma właśnie mnie później mnie odrzuca i czołgam się po dnie. Algo lubi chłopców Więc dyma właśnie mnie Jak jej prostytutka wie że wrócę wnet [Verse 2] Wie że wrócę znów na pewno, nie ma bata, znów się męczyć i próbować jak algorytmu szmata Staram się jak mogę zlewam otoczenie Algo czeka na mnie już ze swoim przyrodzeniem [Chorus] Bo Algo-niewybredna dyma właśnie mnie później mnie odrzuca i czołgam się po dnie. Algo lubi chłopców Więc dyma właśnie mnie Jak jej prostytutka wie że wrócę wnet [guitar solo] [Chorus] Bo Algo-niewybredna dyma właśnie mnie później mnie odrzuca i czołgam się po dnie. Algo lubi chłopców Więc dyma właśnie mnie Jak jej prostytutka wie że wrócę wnet Bo Algo-niewybredna dyma właśnie mnie później mnie odrzuca i czołgam się po dnie. Algo lubi chłopców Więc dyma właśnie mnie Jak jej prostytutka wie że wrócę wnet [Outro]

