[Intro] [Cleam Instrumental] [SOLO VOCAL – ONE VOICE ONLY] [Verse] Witam cię na kujawach, gdzie w linijkach ta prawda, Aszerek nawija nadal, dobry temat: Braga, Smęty ale dobre teksty, Dla tych chorych Osiedli Dla tych ulic i ludzi Którzy dobrze nie mieli W życiu które wyciska, nas jak mokrą: Szmatę! Wiem, to jest gówno warte, Powtarzam schemat stale, Ale ma to przesłanie, którego często brakuje, Emocji tych co czujesz, rujnujesz i budujesz Miasto Osiedle Bloki, tu wylewałem soki, Dla nas był bardzo srogi, to samo powiedzą ziomki, Nie jeden z nas dążył, by poskromić nałogi, Ciężkie były Epizody, dziś jesteśmy: wolni, Praca dom i rodzina, ważne utrzymać przyjaźń, Teraz o tym Ja nawijam, nie podoba się trudno Mi nie będzie Smutno, będę jechał z tym równo, Dla ziomali Dla Braci, bo są i będą warci [Scratch] Będą Warci Przyjaźń to się ceni Rap.. dla ziomali [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają, [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają, [Verse] Pamiętam Dawne Czasy, utwory i teledyski, Grała Zabawa i Pasja, do osiedlowej muzyki, Dążyłem do sukcesu jak syzyw pchałem kamień, By, rozpalić płomień, czy jestem tego godzien? By rap puszczać na Bloki, czy przejdę na te drogi? Czego słuchają młodzi, czy mój rap się: Obroni Który od sztampu stroni, i od fikcyjnych: NABOI Dla dobrych wartości, i na diamentowej Koli, To jak tony Zielaaa, Dla wszystkich Palaczy Chyba dzieciak to jarzysz?, Czy w syfie sie zaparzysz, W tandecie noi Biedzie, z dala od tego: Ja Jestem, Nikt mi nie kibicował, mówili weź to: Odstaw!, (HAHA) Piwo dziś Podaj, krytyka ich zawiodła, Aszerek wiesz.. podołał, każdego dnia rap gotował, Ale kto go doceniał?, jego życiowy Poemat, Wprowadzam różny temat, bo liczy się dla mnie przekaz [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają, [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają, [Verse] Warci Tego szacunku, przyjaciele są ważni, Oni podtrzymują ducha, Gdy wpada do: Kaźni, Teraz, wpadł na ten bit, i jedzie kolejny Rym (Rym) Jak od konopi dyym, Nie tani chemiczny syf (SYF) Narkotyki? Ja stronie, choć palić ziele mogę Tak robi ziom holender, a szlugi bardziej gorsze Ja wole zapach zapach, dobrej Pani Natury, Alkohol - tylko Whisky, by rozluźnić swój umysł, Wypijmy za problemy, żeby one nie wracały, W snach nie prześladowały, Nękały z dala od nas, Popłynęły, w otchłań, Niczym zburzona WODA Przekaz leci na miasto, Masz to ej łap to!, Dobre tekst A-JAK!, zawsze będę się starał Nawet jeśli brakuje, tego mego słuchacza, To kieruje dla Siebie, bo wartości w tym drzemie, Czekam na to na co?, że on uderzy w.. Ciebie! [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają, [Chorus] To dla tych ziomali ej, przyjaciół noi mych braci, Przekaz leci na osiedla, ci co przekazu są warci, Łakomi głodni dobrych, treści które umysł leczą, To, słowa Co trafią, nie męczą a umacniają,