
--- Zwrotka 1: Rodzimy się z pieczęcią słów, Których nikt nie kwestionuje. Święte prawa, święty gniew — System sam się namaluje. Zamykasz oczy, wierzysz im, Że to światło, nie dym. W imię dobra, w imię prawd — Stawiamy mur, by nie widzieć kłamstw. Refren: Dogma – złote kajdany dusz, W błysku wiary ginie ból i gniew. Dogma – system zbudowany z snów, Które każą klękać, nie iść wbrew. Ooo, Dogma – nasz piękny sen, Co więzi nas jak stalowy cień. Zwrotka 2: Mówią: „Nie pytaj, to grzech”, Mówią: „Uwierz, bo tak trzeba.” Każdy głos, co szuka prawd, Topi się jak wosku świeca. Patrzą z góry, śmieją się, Że znów czcimy ten sam cień. Niewidzialny tron zbudował świat, Na którym siedzi strach. Refren: Dogma – złote kajdany dusz, W błysku wiary ginie ból i gniew. Dogma – system zbudowany z snów, Które każą klękać, nie iść wbrew. Ooo, Dogma – nasz piękny sen, Co więzi nas jak stalowy cień. Bridge: Niebo milczy, ziemia drży, Gdy człowiek sam się modli do krwi. W lustrze widzi własny cień, Ale myśli, że to Bóg doń śle. Breakdown (szept): „Nie pytaj... nie myśl... wierz...” „To dla dobra twej duszy...” „Złóż ofiarę z siebie...” Refren (finał – eksplozja): Dogma – złote kajdany dusz, W błysku wiary ginie ból i gniew! Dogma – karmi się z naszych snów, Gdy ostatni bunt w nas zgaśnie też! Ooo, Dogma – królestwo kłamstw, Co zwie się prawdą od tysiąca lat! Outro (cicho, echo): Dogma śpi… a my z nią. Dogma śni… o naszych snach. ---

