
(Co Cię gryzie? II
[Verse] Ja, Zetenwuede Wypijmy jeszcze za to, że kiedyś nie będzie nas Bo każda chwila, kiedy nie palę zielska, to męka Mówię, co myślę, no bo nie umiem ściemniać Chociaż po prawdzie myśli nie zawsze potrafię zebrać I weź to przemyśl Podobno dziesięć lat później jest się mądrzejszym Więc na Twoim miejscu nie wstydziłbym się błędów Bo kiedy Ty je popełniasz, to one mnie uczą nie je popełniać [Chorus] Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie [Verse 2] Akurat dzisiaj spaliłem, ale nie jestem przypałem Umiem w męskie sprawy jak ojciec Flandry, wiesz Za bardzo ciemny na Polskę Za bardzo biały na Stany Kiedy płoną mosty, wtedy nie szukam wody Szukam budulca, który pomoże mi w powrocie [Chorus] Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie [Verse 3] Spoko z chłopakiem się zgrywać, ale nie trzeba zgrywać chłopaka Jeśli nie trzymałeś glocka, nie pierdol, że masz klamkę Jak z tymi dziewczynami z przeszłości Może nie pamiętam ich imion, ale pamiętam te twarze I tak nie chce mi się tego wyjaśniać Dziś wolę być moją dziewczyną niż moje dziewczyny I co z tego, że nazywają mnie Polskim Kanye Westem? Nie jestem czarny, nie jestem. [Chorus] Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie Co Cię gryzie? Włóż do szafy Niech gryzie mole Oszczędź sobie

