
(Zwrotka I — Ogień) (wulkan / magma) Pod skórą bulgocze magma niewypowiedzianych słów, Gniew nie krzyczy — on czeka, aż pęknie grunt. Wulkan pamięta każdy nacisk, każdy błąd, Nie wybucha od razu — tylko gdy musi.. Ogień nie jest zły, on tylko mówi wprost, Że nie da się tłumić prawdy w nieskończoność. Gdy płynie lawą, nie wybiera win, Spala maski, zostawia to, co jest w nim (Refren) To nie są żywioły — to głosy ziemi i krwi, Każdy z nich mówi to, czego boi się świat usłyszeć dziś. Nie ma tu dobra ani winy bez dna, Jest tylko siła, co przypomina: żyjesz — albo pękasz. (Zwrotka II — Powietrze) (tornado / wichura) Wichura kręci myśli jak domy bez fundamentów, Prawda fruwa w strzępach, nie zna parlamentów. Tornado nie pyta, kogo ma porwać, Zabiera to, co lekkie — ciężkie zostawia na plac. Powietrze jest zdradliwe, bo go nie widać, A potrafi udusić, gdy braknie go w płucach. Słowa są wiatrem — mogą nieść albo ranić, Jedno zdanie potrafi dom w ruinę zamienić. (Refren) To nie są żywioły — to język bez ust, Świat krzyczy przez nie, choć udaje spokój i luz. Nie zatrzymasz burzy zakazem ani snem, Bo natura nie pyta, czy jesteś gotów na gniew. (Zwrotka III — Woda) (tsunami / fala) Fala nie nienawidzi — ona pamięta, Każdy grzech wraca, gdy linia pęka. Tsunami to cisza przed krzykiem, Najpierw cofnięcie… potem wszystko znika. Woda zabiera ślady, ale nie winy, Topi miasta razem z mitami niewinnych. Uczy, że siła nie musi być szybka, Czasem wystarczy cierpliwość… i moment. (Refren) To nie są żywioły — to historia bez kart, Zapisywana ciałami, gdy pęka balans i ład. Nie ma suchych rąk, gdy przychodzi czas, Każdy z nas kiedyś stanie na brzegu — sam. (Zwrotka IV — Ziemia) Ziemia nie ucieka, nie krzyczy, nie drży, Ona przyjmuje wszystko — krew, kości i sny. Na niej stoją wojny, miasta i groby, Najcierpliwszy świadek ludzkiej choroby. Gdy pęka, to znaczy, że było za dużo, Zbyt wiele ciężaru, którego nikt nie uniósł. Ziemia to pamięć, fundament i sąd, Nie zapomina kroków, które po niej szły w błąd. (Ostatni Refren) (epicki) To nie są żywioły — to my, tylko bez kłamstw, Ogień, powietrze, woda i ziemia — cztery wersje prawd. Nie walczą ze sobą, tylko z iluzją kontroli, Że człowiek jest panem, a nie częścią tej historii. Jeśli świat się rozpada — to znaczy, że żyje, A my razem z nim uczymy się oddychać w ruinie. (Outro) Nie uciszę żywiołów. Mogę ich tylko wysłuchać.

