
[INTRO] [VERSE 1 -male aggresive vocal rapper ] Nie mam na imię Jan ani Paweł więc nie będę drugi, mów mi Mateusz Pierwszy co twojego idola ubił, jestem jak morderca no bo nie mam ani chwili zwłoki, w bardzo ciemnych zaułkach wciąż przeliczam twoje kroki, u mnie masz ksywkę Małysz bo koło huja mi latasz, dlatego w wielu kręgach jestem persona non grata, jebać te chorągiewki co wieją na wielu frontach, nie jestem elektrykiem więc urwał nam się kontakt, nie kupię Tchibo Family no bo nie mam rodziny, Ty dzwonisz na pały ,ja jestem ulepiony z innej gliny, teraz jade z podkładem,wraz z moim składem bez wpadek to ekstraliga kolego więc nie grozi nam spadek, życie to jest loteria raz jest radość raz stres, czuje się wygranym jakby sponsorem był superbet, czujesz się faworytem ? więc mam cos do powiedzenia, twoje zwrotki jak kupon - (po prostu do wyrzucenia )

