
[Zwrotka 1] Jest taki moment… kiedy cisza przestaje być pusta… i zaczyna słuchać. Mierzę czas spokojnym krokiem W tym, co było niewypowiedziane Powietrze ciężkie od tego, co zostało Nie krzyczy… ale też nie znika Nauczyłem się to wszystko nieść Bez słów, bez śladu, bez potrzeby I każda prawda, którą ukryłem Zbudowała miejsce… we mnie [Refren] Jest we mnie ciężar bez nazwy Nie odchodzi, nie pęka Zostaje przy każdym obrazie W każdym oddechu, który wybieram Nie ma tu ognia, nie ma końca Tylko coś pomiędzy trwa Przestrzeń, której nikt nie widzi A która wciąż trzyma mnie [Zwrotka 2] W lustrze spokojna twarz Która nauczyła się zostać Bez potrzeby słów i ucieczki Niektóre rzeczy po prostu zostają Dźwięk myśli bez kształtu Powolna, cicha burza w środku Nie na tyle silna, by zniszczyć Ale zawsze blisko… obok [Refren – ciszej] Jest coś, co idzie za mną Nie pyta, nie znika Porusza się w tej samej ciszy Co decyzje, których nie było Nie ma początku ani końca Tylko obecność, która trwa Coś uformowane z pamięci Co powoli staje się mną [Zakończenie – mówione] Nie wszystko w Tobie… musi być zrozumiane. Niektóre rzeczy… po prostu zostają.

