Song Cover Image

to moje Atari, osiem bitów w głowie

to moje Atari, osiem bitów w głowie siadam do asemblera, a ANTIC już mnie woła sprawdź podstawy, rejestry, DMA na maxa WSYNC, NMI — a ja dalej w stresach DLIST się sypie, nie mieści się w ramce linia za długa — znów krzaki na planszy ANTIC mode, GTIA płacze, no i chój miało być demo, wyszedł pixel gnój A, X, Y — rejestry w boju jedna zła flaga i ekran w stroju czarne tło, migotanie, bug jak chuj cykle uciekają, a ja stoję tu stoję w miejscu, czas napierdala jak beat życie jak pętla, a ja dalej bez hit liczę bajty, nie pieniądze, taki los noc, monitor, zimna kawa, twardy kosz stara klawiatura, klika jak werbel każdy klawisz ciężki, jakby znał mój problem nikt nie widzi w nocy, nikt nie bije braw tylko ja i kod, i kolejny cold start zmieścić się w RAM-ce, kurwa, to sztuka każdy bajt boli, jakby świat mnie pukał marzenia o demach, scenie, brawach a siedzę sam, debug w kawałkach życie jest jak debug — szukasz, gdzie jest błąd czasem to jest drobiazg, czasem gówno swąt myślałeś, że wiesz, a to inny bank przełączasz pamięć, a świat robi crack jak nie dam rady — mówię wprost napiszę w BASIC-u, chuj, spalę most GOTO, REM, wstyd na dzielni ale działa, a ja chcę przeżyć dzień kolejny życie uczy jak assembler — bez litości jedna zła decyzja i reset rzeczywistości nie ma undo, nie ma save tylko RUN albo crash, witaj w grze Atari nocą, stary sprzęt, nowy gniew hip-hop z piwnicy, osiem bitów, prawda, krew jak to odpali — to będzie cud jak nie… BASIC, ENTER, RUN — i chuj