
[Verse 1] stoimy na przystanku Za małe kurtki Śmiech jak fajerwerki nad głową Trampki przemoczone od kałuż A jednak biegliśmy znowu Dziennik w plecaku Pogniecione kartki Na marginesach twarze i sny Świat był za duży jak dres od brata I ciągle trochę za bliski [Chorus] Wspomnienia młodości wracają po cichu Gdy pachnie deszczem stary blok W środku wciąż mieszka tamto dziecko Co biegnie Choć brakuje tchu Wspomnienia młodości Słodkie i gorzkie Jak pierwszy ukradziony całus Trzymam je w sobie jak zdjęcia w kopercie By nie zgubić tamtych stron [Verse 2] Ławki w parku Wyryte inicjały „Na zawsze” – chociaż kto to wie Słuchawki dzielone na pół jak tajemnicę Zwykły wrzesień smakował jak festyn Lista obecności A my w ostatniej ławce Rysowaliśmy inne dni Tak bardzo chcieliśmy być dorośli Że nie widzieliśmy Jak uciekasz ty [Chorus] Wspomnienia młodości wracają po cichu Gdy pachnie deszczem stary blok W środku wciąż mieszka tamto dziecko Co biegnie Choć brakuje tchu Wspomnienia młodości Słodkie i gorzkie Jak pierwszy ukradziony całus Trzymam je w sobie jak zdjęcia w kopercie By nie zgubić tamtych stron [Bridge] Czy jeszcze znam tę wersję siebie? Co wierzy w cuda za rogiem szkół Czasem ją widzę w szybie tramwaju Gdy wracam późno Za późno znów (ooh) [Chorus] Wspomnienia młodości wracają po cichu Gdy pachnie deszczem stary blok W środku wciąż mieszka tamto dziecko Co biegnie Choć brakuje tchu Wspomnienia młodości Słodkie i gorzkie Jak pierwszy ukradziony rok Trzymam je w sobie jak zdjęcia w kopercie I nie wypuszczę z rąk

