
35. Złośliwa Czarownica
[Verse 1] Złośliwa czarownica Tańczy wśród cieni, Szeptem jak wiatr moje myśli próbuje zmienić. Każdy pocałunek – trucizny smak, Ogień w żyłach, a w sercu zostawia strach. Patrzę w jej oczy – chłodne jak lód, Obiecała mi niebo, zabrała mój cud. Każde jej słowo jak ostry nóż, Zostawia blizny i ciszę już. [Pre-Chorus] Powiedz, czy kiedyś płakałaś tak? Czy w twoim sercu był choć jeden brak? Czy to ja byłem tylko grą, Którą rzuciłaś gdzieś na dno? [Refren – mocny, rytmiczny] Kocha i zostawia – tak działa jej czar, Jej śmiech w mojej głowie zostawił mroczny jej czar. Dotyk jak ogień, co spala do cna, A potem zostaje już tylko mgła. Próbowałem zaufać, dać sercu znak, Lecz każda nadzieja rozsypała się w piach. Powiedz mi, czemu właśnie ja? Kocha i znika… jak zły sen, jak mgła. [Verse 2] Twoje oczy jak noc bez gwiazd, W twoich słowach ukryty chłód i fałsz. Obiecałaś światło na każdy mój dzień, Dałaś mi cień i samotny sen. Na ulicach wciąż widzę twój ślad, Choć minął już czas i zmienił się świat. W lustrze pytam – gdzie byłem ja, Gdy budowałaś z kłamstw swój plan? [Pre-Chorus] Może to klątwa, może mój błąd, Że chciałem wierzyć w twój cichy ląd. Może w tej grze nie było nas, Tylko twój uśmiech był zimny jak głaz. [Chorus] Kocha i zostawia – tak działa jej czar, Jej śmiech w mojej głowie zostawił mroczny jej czar. Dotyk jak ogień, co spala do cna, A potem zostaje już tylko mgła. Próbowałem zaufać, dać sercu znak, Lecz każda nadzieja rozsypała się w piach. Powiedz mi, czemu właśnie ja? Kocha i znika… bez słowa, bez łez, bez kolejnego dnia. [Bridge – ciszej, narastanie] Twój cień wciąż idzie za mną krok w krok, Choć minął już dzień i zamknął się kolejny rok. Chciałbym zapomnieć, wymazać twój ślad, Lecz twoja klątwa wciąż działa i stawia mnie w szach. [Refren – finałowy, najwyższa energia] Kocha i zostawia – tak działa jej czar, Z serca został tylko spalony żar. Dotyk jak ogień, co nie zna dnia, A potem cisza i zimna mgła. Już nie pytam: dlaczego ja? Niech twoja magia przepadnie w dal. Złośliwa czarownico – twój czas już minął, A ja z popiołów wstanę już sam.

