
Yo… Maniek, Pako… Hiszpania, Marbella nocą… Old school vibe… Check it. [Refren] Maniek i Pako, jacuzzi — szóste piętro, brat, Widok na miasto, świeci nocą cały świat. Jedziemy do przodu, nie ma stop, nie ma strat, Nie ma że boli, nikt nam nie zabierze lat. Whisky zimna, jacuzzi gorące jak żar, Życie leci szybko, więc bierzemy wszystko naraz. Magda i Marta siedzą z tyłu, robią vibe, Cała ekipa w ogniu — dzisiaj lecimy high. [Zwrotka 1] Słońce zaszło dawno, ale my dopiero start, Na tarasie głośnik pompuje klasyczny rap. Lód w szklankach dzwoni, każdy toast leci w górę, Jak coś robim, to na grubo — nigdy w szarą chmurę. Pako mówi: “Bracie, życie mamy tylko raz”, Maniek kiwa głową — “Więc korzystaj, póki czas.” Zero stresu, zero hamulców, pełen gaz, Jak wchodzimy na salony, każdy patrzy tylko w nas. [Refren] Maniek i Pako, jacuzzi — szóste piętro, brat, Widok na miasto, świeci nocą cały świat. Jedziemy do przodu, nie ma stop, nie ma strat, Nie ma że boli, nikt nam nie zabierze lat. Whisky zimna, jacuzzi gorące jak żar, Życie leci szybko, więc bierzemy wszystko naraz. Magda i Marta siedzą z tyłu, robią vibe, Cała ekipa w ogniu — dzisiaj lecimy high. [Zwrotka 2] Bas wybija tempo, stary school jak dziewięć-trzy, Każdy ruch naturalny, bez udawania gry. Hiszpania pod nami, palmy tańczą z wiatrem, A my piszemy moment, który zostanie śladem. Od zera do góry, każdy wiedział, że damy radę, Dzisiaj celebracja, jutro znów gonimy kasę. Ale teraz chwila — tylko muzyka i noc, Maniek, Pako — razem, i to jest nasza moc. [Outro] Szóste piętro… Whisky… jacuzzi… Magda… Marta… Maniek… Pako… Hiszpania baby…

