Song Cover Image

Lucy 'Lulu' Silvergun

V6

<Utwór należy do części playlisty "Jedynego słusznego Westernu"> Link: https://suno.com/playlist/36cfbaa1-0102-43fa-83d8-f2a25258e9ea Ojciec zawsze mi powtarzał: "Jeśli nie jesteś gotowa zabić -- nie wymierzaj z gnata. Bo takich, co sięgają po niego za szybko... jest pół świata." Miałam dwadzieścia cztery lata, kiedy podał mi, ostatnią broń, jaką zrobił. Posrebrzany Colt. Z rękojeścią, z masy perłowej. Tatko, powiedział, że teraz jest już mój, Kilka godzin później, umarł mi na rękach. A tydzień później ktoś wysoce postawiony, zdecydował, że stracę swój dom. Na ranczu przy rezerwacie rosłam, gdzie wiatr po płotach grał Matki, nigdy nie poznałam, po niej tylko rudy włos został Tatko broń składał przy lampie. Uczył mnie refleksu i sensu słów A mój koń, rósł razem ze mną, najwierniejszy kompan, jak ze snów Lecz pewnego dnia na horyzoncie, pojawił się obcy kurz Wytyczono linię przez nasz dom, jakby własność nie znaczyła nic już Apacze mieli zmyć się im z drogi, a nam dano na to, tydzień czasu A ja, świeżo po pogrzebie Taty, miałam się zebrać i ruszyć do lasu?! Lucy Silvergun, tak zaczęli wołać mnie Tatko wychował mnie dobrze, i tak żyję przez noce i dnie Srebro błyszczy przy mym boku, lecz nie szukam cudzej krwi Jeśli nie masz zamiaru zabić, lepiej niech gnat w kaburze tkwi Lucy Silvergun, dom mi zabrali, został słuszny gniew Kto zechce mnie ze szczęścia okraść, wrzucony będzie w chlew Przyjechali w mundurach, choć jeszcze po Tatku nie wyschły moje łzy "Macie tydzień!" - rzucili, jakby dom był wart mniej niż ich plany Nie mierzyłam w ludzi, Colt przemówił, broń wybijając z rąk A mogłam posłać ich do piachu, robiąc im we łbach przeciąg Kiedy wróciłam na ranczo, dom już dogasał wśród zgliszcz Po warsztacie mego Taty, został popiół, sadza, kurwa, nic Tylko konik, mój kochany, czekał przy płocie, osmolony Więc poprzysięgłam zemstę, na draniu co był tu tak czczony Lucy Silvergun, tak zaczęli wołać mnie Tatko wychował mnie dobrze, i tak żyję przez noce i dnie Srebro błyszczy przy mym boku, lecz nie szukam cudzej krwi Jeśli nie masz zamiaru zabić, lepiej niech gnat w kaburze tkwi Lucy Silvergun, dom mi zabrali, został słuszny gniew Kto zechce mnie ze szczęścia okraść, wrzucony będzie w chlew Jeździłam wzdłuż budowy, gdzie stal przecinała piach Krzyczałam, że ta kolej niesie tylko krzywdę, dym i strach Apaczów gnali z ziemi, nam spalili własny kąt Więc zaklinałam, że ta linia nie pojedzie tędy, ani stąd Na stację poszłam powiedzieć: „Zabierzcie stąd tę cholerną stal” Brat kolejowego ważniaka poznał mnie i paskudnie się zaśmiał Gdy jego ludzie ruszyli ku mnie, padła groźba, której nie powtórzę Strzeliłam z biodra nisko, chciałam, żeby zapamiętał mnie na dłużej Lucy Silvergun, tak zaczęli wołać mnie Tatko wychował mnie dobrze, i tak żyję przez noce i dnie Srebro błyszczy przy mym boku, lecz nie szukam cudzej krwi Jeśli nie masz zamiaru zabić, lepiej niech gnat w kaburze tkwi Lucy Silvergun, dom mi zabrali, został słuszny gniew Kto zechce mnie ze szczęścia okraść, wrzucony będzie w chlew Więc nocą poszły lonty, stal pękała raz po raz Kilka miejsc na jednej linii, nie przejedzie tędy skład Gońca posłałam naprzeciw: „Niech maszynista wstrzyma bieg!” Chciałam zatrzymać ich kolej... Bez katastrofy, i ich śmierci niepotrzebnej! Nie mam domu, nie mam Tatki, tylko konia, Colt i szlak Lecz wszystkiego mi nie wzięli, choć mogłam zmienić się we wrak Jego słowa noszę w sercu, srebro błyszczy przy mym udzie Lucy Silvergun, nie szuka śmierci ludzi śliskich lecz nie pozwoli już, zabrać sobie nikogo, ze swych bliskich Lucy Silvergun, tak zaczęli wołać mnie Tatko wychował dobrze mnie... jego słowa brzmią, wciąż dosadnie Srebro błyszczy przy mym boku, lecz nie szukam cudzej krwi Jeśli znów mi zechcą zabrać kogoś bliskiego... Dowiedzą się wtedy, jak to jest nie mieć nikogo takiego! /// Tekst i aranżacja: @filoz Playlista współtworzona przez kilku twórców m.in: @filoz, @mavcaa, @meglen