
[Intro] [Verse] Noc w Fang — ciężki dym Rum się leje — czysty miód Siadam cicho — patrzę w szkło I nagle ona — jakby sztorm Zielone oczy — rzucam: ech! Czarne włosy — czysty grzech Krok jak łania — pewny styl A ja już wiem… będzie błagać dziś [Pre-Chorus] Wyższa ode mnie — no i co? W łóżku przecież równa gra Tak przynajmniej mówił ktoś… Kto nie chlał tyle co ja [Chorus] Elwira — ogień i rum (Hej… Ha…) tracę rozum znów Elwira — śmiech i cień W jej objęciach ginie dzień Elwira — noc i grzech (Hej… Ha…) każdy chciałby ją mieć Ja też chciałem — nie powiem nie Ale rum… zrobił swoje [Verse] Pierwszy łyk — dla odwagi Drugi łyk — dla fantazji Trzeci łyk — no i wiadomo Plan się zjebał - w głowie szum Ona bliżej — czuję ogień Ja już pewny — „teraz mogę!” Ona szepcze: „No pokaż coś…” A tu padalec… a nie sztywny gość [Instrumental] [Bridge] Rum wygrał — to fakt jest Kapitan padł — zanim wszedł Ona śmieje się jak sztorm Ja się chowam… w ciasny kąt (Hej… Hej…) jeszcze raz? (Hej… Hej…) nie tym razem, brat Bo tu trzeba było mniej… A nie więcej wlewać w łeb [Chorus] Elwira — ogień i rum (Hej… Ha…) tracę rozum znów Elwira — śmiech i cień W jej objęciach ginie dzień Elwira — noc i grzech (Hej… Ha…) każdy chciałby ją mieć Ja też chciałem — nie powiem nie Ale rum… zrobił swoje [Outro] W Fang krążą już plotki dwie: „Dobry kapitan… tylko nie w seksie” A Elwira? — znów się śmieje Stając się mego serca złodziejem.

