Minęło kilka lat, a ja wciąż czekam jakby telefon miał zaraz zadzwonić. Najbardziej boli to, czego już nie będzie – Twój głos i słowa po których znikał każdy strach. Mamo… oddałabym wszystko za jeszcze jedną chwilę, Żeby wtulić się w Ciebie i usłyszeć Twój śmiech. Powiedzieć jak bardzo kocham cię , I że nauczyłaś mnie jak żyć . Jeśli słyszysz mnie gdzieś z nieba, Przyjdź choć raz do mnie we śnie. Bo choć nauczyłam się żyć bez Ciebie, Ogromna tęsknota na zawsze pozostanie. Tak wiele chciałam Ci jeszcze powiedzieć… O moich sprawach , marzeniach i dniach. Tak bardzo brakuje mi Twojego: „Jestem”, Kiedy życie znów odbiera mi sił. Mamo… oddałabym wszystko za jeszcze jedną chwilę, Żeby wtulić się w Ciebie i usłyszeć Twój śmiech. Powiedzieć jak bardzo kocham cię , I że nauczyłaś mnie jak żyć . Jeśli słyszysz mnie gdzieś z nieba, Przyjdź choć raz do mnie we śnie. Bo choć nauczyłam się żyć bez Ciebie, Ogromna tęsknota na zawsze pozostanie. Czasem płaczę po cichu, żeby nikt nie widział, Bo nie umiem wytłumaczyć, jak boli brak. Jest we mnie miejsce, którego już nic nie wypełni, Bo ono od zawsze należało do Ciebie. Nauczyłam się kochać Cię z daleka Do nieba wciąż wysyłam jedno słowo: „Mamo… chroń mnie”