
erekcjato sonetowe, . . . och jak ja bym chciał z tobą poświntuszyć bez żadnych pytań i zbędnych odpowiedzi chciałbym rozbierać lizać i raz dupą ruszyć by cię odpalić poznać co tam w tobie siedzi . . . tak bym chciał ciebie na rękach ponosić gołą z piersiami na wierzchu kołysanymi chciałbym żebrać o jeszcze cię poprosić dławić się tobą płynami mętnymi . . . gdybym się zdobył jeszcze na odwagę nie był tak wściekle na ciebie łapczywy by szarpnąć ciałem tracąc równowagę . . . w słowach których nie wyrzekłbym lękliwy by zdobyć nad tobą tę jedną przewagę wpuścić w ciebie pocałunek zdradliwy . . ? . . ! . . ? . . stadium wścieklizny .

