[verse] W zgliszczach dawnej chwały, kroki w ciszy brzmią, Zakapturzony tułacz, wśród ruin martwych miast. Pojazd jego zniszczony, porzucił gdzieś w tle, Teraz pieszo wędruje, nie wie dokąd, nie wie gdzie. [chorus] Postapokalipsa, świat zrujnowany snem, Ludzie bez nadziei, gasną w cieniu dni. Walka o przetrwanie, każdy walczy tu, Zakapturzony tułacz, wędruje w szaleństwie snu. [verse] Spotyka oczu parę, z których blask już zgasł, Opowieści grozy, w ich spojrzeniu widzi strach. Gangi w cieniu czają się, walczą o każdy skrawek dnia, W tym świecie bez miłości, nie ma miejsca na cud. [chorus] Postapokalipsa, świat zrujnowany snem, Ludzie bez nadziei, gasną w cieniu dni. Walka o przetrwanie, każdy walczy tu, Zakapturzony tułacz, wędruje w szaleństwie snu. [verse] Zakapturzony tułacz, wędruje w cieniu dnia, Wśród gangów i wojen, szuka nowego dnia. Postapokalipsa, świat zrujnowany snem, Ale w sercu wciąż nadzieja, że znajdzie nowy sens.


