
Kolejna noc jak na ranę sól zimne łóżko w sercu ból w sercu ból Zgasiłaś światło odeszłaś stąd mówiąc mi że to był błąd że to był błąd Włóczę się ulicą w żyłach whisky wrze nocny chłód ciało żre ciało żre Księżyc lśni jak ostrze noża pies gdzieś szczeka w domu nikt na mnie nie czeka nikt nie czeka Ciężki oddech ciężki krok idę wolno widzę mrok widzę mrok Nie liczę na nic niczego nie żądam idę przed siebie i w pustkę spoglądam w pustkę spoglądam

