[Intro] Yeah Faun snekker Lider na robocie [Zwrotka 1] Poziomica w ręku, porządek w głowie Nie krzyczę „ma być równo” — ja wiem, jak to robię Drewno mnie słucha, płytki bez dramy Fuga na miejscu, nie ucieka do mamy Pierwszy na robocie, kawa później No dobra… prawie, nie bądźmy zbyt próżni Jak uczę ekipę, to bez spin A jak nie łapią — powtórzę, tylko głośniej niż bit [Refren] Faun snekker, lider bez gadania Równo, solidnie, bez kombinowania Jak coś krzywo — poprawiam sam Po mnie zostaje robota, nie spam [Zwrotka 2] „Jakoś będzie”? U mnie nie przejdzie Albo jest dobrze, albo robimy jeszcze Jak mówię „piątek”, pytanie jedno Który piątek? — i wszystko jasne, ziom Krzywe ściany? Normalka, znam to Klient w stresie? Spokojnie, ogarniam Autorytet nie z tytułu na drzwiach Tylko z tego, że po mnie nic nie spada [Refren] Faun snekker, lider bez gadania Równo, solidnie, bez kombinowania Jak coś krzywo — poprawiam sam Po mnie zostaje robota, nie spam [Outro] Yeah Faun snekker Poziomica nie kłamie