Gdzieś w poczekalni ławka dworcowa Znów przyjmie gości swych wiernych w święta, Ciepłem ogrzeje w niemych rozmowach Ona jak zwykle będzie pamiętać. Swoją twardością zapewni czułość I bezpieczeństwem przekaże spokój, Ogarnie życie co się popsuło Na które inni patrzą wciąż z boku. W choince myśli lampki zapali Zrozumie także sens pojednania, Niechęć, pogardę umie obalić Szczerym uśmiechem zechce się kłaniać. Wszędzie jest dużo podobnych ławek Zamiast opłatkiem dzielą się losem, I chyba warto wziąć je w naprawę O nic wielkiego przecież nie proszę! ------------------------------------------- © Zenon Greinert (2024)