
<Utwór należy do części playlisty "Jedynego słusznego Westernu"> Link: https://suno.com/playlist/36cfbaa1-0102-43fa-83d8-f2a25258e9ea No i pojechaliśmy. Na zachód. Tak jak planowałam. On za mną. Koń pod nami. Słońce przed nami. ... I przez pierwsze kilka mil naprawdę myślałam, że tym razem nic się złego nie wydarzy. A potem zauważyłam kurz. Daleko za nami. Ten sam kurz... już trzeci, kurwa, raz. Droga była długa, słońce wisiało nam nad głową On trzymał mnie za pas, czułam się błogo i zdrowo Koń niósł nas przez pustkowie, wiatr rozwiewał z drogi pył Tylko, gdzieś daleko z tyłu... ktoś podejrzany, za nami był Gdy zwalnialiśmy - zwalniał, gdy ruszaliśmy - ruszał Kiedy droga skręcała, ten sam cień za nami gnał Może przypadek... może słońce płatało mi figle? Czyżby Typ od wysadzonych torów, wbił we mnie szpilę? Chyba ktoś nas śledzi, chyba depcze nam po piętach Ten sam kurz na horyzoncie, ta sama, sylwetka, nieugięta Jeśli jedzie tu po łatwą forsę, niech dogoni najpierw nas Dopiero co znalazłam miłość, to nie jest, umierania czas! Zjechałam ze szlaku, wzdłuż koryta rzeki, szybciej niż jej prąd Koń przyspieszył bez pytania, jakby sam już wyczuł swąd Potem zwolniłam do stępa, cień za nami zwolnił też No to pięknie... to nie przypadek. Ktoś się prosi, o "przy pracy" wypadek! Chyba ktoś nas śledzi, chyba depcze nam po piętach Ten sam kurz na horyzoncie, ta sama, sylwetka, nieugięta Jeśli jedzie tu po łatwą forsę, niech dogoni najpierw nas Dopiero co znalazłam miłość, to nie jest, umierania czas! Spojrzałam znów za siebie, jeździec wciąż tam tkwił jak cierń A za nim coś na kołach wlókł po drodze własny cień „No pięknie” - pomyślałam - „ten tu chyba kompanów ma” Ale po co komu w pościgu, wóz co wozić trumny ma? Chyba ktoś nas śledzi, chyba depcze nam po piętach Ten sam kurz na horyzoncie, ta sama, sylwetka, nieugięta Jeśli jedzie tu po łatwą forsę, niech dogoni najpierw nas Dopiero co znalazłam miłość, to nie jest, umierania czas! Przetarłam oczy z kurzu, aż mi prawie opadł kapelusz Na koźle tego wozu siedział, Mordechaj, ten sam Chytry Ścierwus No to sprawa była jasna, ktoś już widzi w nas swą korzyść! Grabarz jedzie za nami też i będzie chciał nadążyć! Zaczęłam liczyć po cichu, komu mogłam zajść za skórę Ten od torów byłby pierwszy, przecież rozwaliłam co poniektóre Pewnie Szeryf, co mordę czerstwą, jak bochenek ma Trudno rzec, kto wyłożył dolce za dopadnięcie mojego łba Chyba ktoś nas śledzi, chyba depcze nam po piętach Ten sam kurz na horyzoncie, ta sama, sylwetka, nieugięta Jeśli jedzie tu po łatwą forsę, niech dogoni najpierw nas Dopiero co znalazłam miłość, to nie jest, umierania czas! Poprawiłam kapelusz, sprawdziłam bęben jeszcze raz Jedna kula - tym razem nie spudłuję, będzie w sam raz Nie wiem, kto go za mną wysłał, lecz nie oddam łatwo łba Jeśli chce mnie żywą albo martwą... niech równo stanie, gdzie trawa wyschnięta! A, gdy za blisko podejdzie, do mojego kochasia Odstrzelę go, jak tamtego, z pociągu chłoptasia! /// Tekst i aranżacja: @filoz Playlista współtworzona przez kilku twórców m.in: @filoz, @mavcaa, @meglen

