
[Intro] (Szybkie tempo, mocne uderzenie perkusji) (Solówka na akordeonie w stylu biesiadnym) (Okas: "Jedziemy!") [Verse 1] Budzik dzwoni o dwunastej, nikt nie krzyczy nad uchem Zamiast śniadania do łóżka, ja się drapię po brzuchu W lodówce tylko światło i butelka schłodzona Nie pyta nikt: "Gdzie byłeś?", nie pilnuje mnie żona! Koszula wyprasowana? Sam ją sobie wybiorę A jak mi się nie zechce, to wyjdę w dresie wieczorem. [Chorus] Bo życie kawalera to jest bajka, to jest raj Codziennie w moich progach kolorowy, huczny maj! Nie liczę złotówek, nie pytam o zgodę Piję zimne piwko i mam świętą swobodę! Hej, biesiada, hej, zabawa, niechaj wiruje świat Kawalerem być to duma, choćby i sto lat! [Verse 2] Koledzy pod oknem trąbią, zaraz ruszamy w miasto Znowu będzie wesoło, znowu będzie za ciasno Na parkiecie ja rządzę, każda panna się śmieje Wiem, że dzisiaj wieczorem znowu coś się zadzieje! Mama dzwoni: "Mój synku, kiedy ślub i wesele?" A ja na to: "Mamuśka, dziewczyn mam przecież wiele!" [Chorus] Bo życie kawalera to jest bajka, to jest raj Codziennie w moich progach kolorowy, huczny maj! Nie liczę złotówek, nie pytam o zgodę Piję zimne piwko i mam świętą swobodę! Hej, biesiada, hej, zabawa, niechaj wiruje świat Kawalerem być to duma, choćby i sto lat! [Bridge] (Muzyka zwalnia, słychać tylko akordeon i klaskanie) Raz, dwa, trzy – piją wszyscy, piję ja! Cztery, pięć, sześć – życie trzeba godnie nieść! (Narastające tempo) Siedem, osiem – mam kłopoty głęboko w nosie! [Instrumental Solo] (Długa, popisowa solówka na syntezatorze i akordeonie – ok. 45 sekund) [Verse 3] Gdy słońce rano wstaje, ja dopiero wracam do domu Nie muszę się tłumaczyć ze swoich grzechów nikomu Skarpety rzucę w kąt, niech tam leżą do wtorku Jestem panem losu, nie potrzebuję podwórku! Zaraz znów będzie piątek, znów zapłoną głośniki Dla wolnego faceta nie ma żadnej logiki! [Double Chorus] Bo życie kawalera to jest bajka, to jest raj Codziennie w moich progach kolorowy, huczny maj! Nie liczę złotówek, nie pytam o zgodę Piję zimne piwko i mam świętą swobodę! Hej, biesiada, hej, zabawa, niechaj wiruje świat Kawalerem być to duma, choćby i sto lat! [Outro] (Biesiadne okrzyki: "I jeszcze raz!", "Hop, hop, hop!") Wolny jak ptak! (Wolny jak ptak!) Słodki mój świat! (Słodki mój świat!) Najlepiej mi samemu! (Mocny finał, dźwięk rozbijanego kieliszka i śmiech) (Fade out)

