
Opaśli kucharze wrzucają do kotła Białe kawałki słoniny Te większe to części podskórne są chłopca Te mniejsze to dziewczyny Drewnianą kopyścią opaśli kucharze Wrzucone kawałki mieszają A one puszczają bąbelki i razem W tłuszcz jeden się płynny stapiają I nigdy nie osiągnęłyby za życia Takiej cudownej jedności Jak teraz - bo siła smalcu jest większa Niż moc jakiejkolwiek miłości

