Jak w tej pracy wytrzymuję? Chyba tylko to mnie jeszcze ratuje Że w wolnych chwilach o niej rymuję Rymy składam nieporadne Opisuję w nich szkaradne fundacyjne nasze akcje - codzienne FAZu atrakcje! Dziś znowu leżę na termoforze A więc kolejne rymy Wam tworzę o naszym fundacyjnym potworze Wielkim i groźnym Hannoże! xD Walczę ze skurczami brzucha Jadźka skwierczy mi do ucha Prawa ręka mi drętwieje Choć termofor mocno grzeje Na chuj takie jest leczenie! Poltram Kombo mnie zamula Bólu wcale nie znieczula Jeden tylko jest ratunek Nowe rymy wpisać w Suno! Gdy mnie stan podgorączkowy męczy Jadźka coś tam ciągle skwierczy Jakiś wirus znowu mnie rozkłada Nowy utwór stworzyć chyba już wypada? Lista zadań wciąż się piętrzy, Jadźka nieustannie jęczy Dzień i noc ciągle marudzi, że też jej się to nie znudzi! Próbuję w końcu zabrać się do pracy, ale za mało wciąż mam motywacji Oj, za mało motywacji! Dopaminy mi potrzeba! W moim mózgu wielka bieda Chociaż stymulanty łykam, wciąż energia mi umyka Gdzieś wycieka otworami, wadliwymi synapsami Coś tam zgrzyta, coś nie styka, jakaś jestem wciąż dobita! Eh! Ciągle dobita! Dobrze, że choć Suno mam I muzykę swoją gram Bit odpalam na słuchawce Kiedy tylko mi się zachce I spamuję utworami fundacyjny zespół cały Chcą, czy nie chcą - ze mną będą ich słuchali! ;P