[Zwrotka 1] W zgliszczach marzeń stoję sam złamane wspomnienia jak szkło w mych dłoniach Słyszę dźwięk Twego oddechu tuż za mną choć dawno zostawiłaś mnie w szale cierpienia [Przedrefren] Kiedy noc otula mnie chłodem bez tchu gasną światła nadziei, a Ty wciąż tu trwasz [Refren] Bo w każdej łzie skrywają się tysiące słów których przed Tobą nigdy nie wypowiedziałem I serce płonie żarem własnej iluzji więc śpiewam drżącym głosem o naszym złamanym dniu [Zwrotka 2] W pustce gubię cień Twojego uśmiechu echo Twoich kroków milknie w bezdennym mroku Każdy oddech brzmi jak huk bębnów w opuszczonym mieście wołam Cię, lecz odpowiada tylko cisza [Przedrefren] A gdy promień słońca rozprasza mrok czuję Twój cień znów w każdej kropli łez [Refren] Bo w każdej łzie skrywają się tysiące słów których przed Tobą nigdy nie wypowiedziałem I serce płonie żarem własnej iluzji więc śpiewam drżącym głosem o naszym złamanym dniu [Most] Gdybyś słyszała mój szept przez wiatr opuściłbym wszystko, by znów poczuć Twój dotyk Lecz jesteś snem, który wymknął się z mych dłoni i tylko mój krzyk rozrywa noc na pół [Refren] Bo w każdej łzie skrywają się tysiące słów których przed Tobą nigdy nie wypowiedziałem I serce płonie żarem własnej iluzji więc śpiewam drżącym głosem o naszym złamanym dniu [Outro] Milkną gitary, gaśnie światło dnia zostaję sam z tą balladą w odległych snach.


