Song Cover Image

Pirat miłości

+ Show full styles
V6-WILD

Nie pytaj, ile statków poszło przeze mnie na dno… Nie każda historia zasługuje na mapę. Ale Ty… Ty jesteś pierwszą, której nie chcę zdobyć. Mam sól na skórze, kilka blizn pod koszulą, za dużo portów, gdzie już mnie nie przytulą. Za dużo imion wyrzuconych za burtę, za dużo „zostań”, kiedy ja mówiłem „później”. Nie noszę korony, mam kompas po przejściach, czasami prowadził tam, gdzie nie było już wejścia. Kradłem pocałunki, zanim przyszło mi płacić, dziś pierwszy raz nie chcę niczego Ci zabrać. Bo patrzysz na mnie tak, jakbyś znała legendę, każdy mój błąd i każdą noc przed zakrętem. Możesz się bać mam przeszłość pełną sztormów, ale przy Tobie nawet pirat chce wracać do portu. Jestem piratem miłości, mam serce po przejściach i ogień we krwi. Nie szukam już wysp ani skarbów po nocy, bo największy z nich właśnie patrzy na mnie dziś. Pirat miłości nie pytaj, co ukradłem, mam dłonie brudne od historii i lat. Lecz jeśli dasz mi jedną noc na tym statku, rano nie odpłynę… choć umiem znikać jak wiatr. Nie obiecuję morza spokojnego jak szkło, ze mną czasami fale podnoszą się pod dach. Mam charakter jak burza, język ostry jak nóż, ale kiedy Cię dotykam odkładam broń. Nie jestem bohaterem z romantycznych książek, bardziej tym, którego matka radzi Ci ominąć. Tylko że ludzie czytają pierwsze strony, a Ty możesz zostać i zobaczyć finał. Mam skrzynię bez złota, za to pełną wspomnień, kilka fotografii, których nie chcę już oglądać. Jedno wolne miejsce zostało na mapie jeśli postawisz tam krzyżyk… dopłynę dokładnie. Jestem piratem miłości, mam serce po przejściach i ogień we krwi. Nie szukam już wysp ani skarbów po nocy, bo największy z nich właśnie patrzy na mnie dziś. Pirat miłości nie pytaj, co ukradłem, mam dłonie brudne od historii i lat. Lecz jeśli dasz mi jedną noc na tym statku, rano nie odpłynę… choć umiem znikać jak wiatr. Mówią, że pirat nie ma domu. Że zawsze wybiera morze. Może. A może po prostu… nigdy wcześniej nie miał do kogo wracać. Więc nie dawaj mi klucza, nie zamykaj drzwi, nie chcę być więźniem chcę sam zostać dziś. Nie potrzebuję flagi wbitej w Twój ląd, wystarczy Twoja dłoń, kiedy zgubię swój kurs. Nie jestem niewinny. Nie będę udawał. Mam własne demony i kilka złych map. Ale jeśli miłość naprawdę jest oceanem… to pierwszy raz w życiu nie boję się spaść. JESTEM PIRATEM MIŁOŚCI! Serce po przejściach, lecz jeszcze chce bić! Nie chcę już złota, nie chcę kolejnej nocy, chcę jednej kobiety, która powie mi: „żyj”. Pirat miłości spal wszystkie mapy, niech stary świat pójdzie tej nocy na dno. Bo choć przez pół życia uciekałem przed portem… dla Ciebie zawrócę. Dla Ciebie pod prąd.