Ga-a-as Ga-a-as Ga-a-as Ga-a-as Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa... Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa... Burza pomysłów, celuję w nowinki, Nowe techniki składam jak składniki. Nowe patenty w matrycy się składają, Spinam techniki, niech inni sprzątają. Zapycham serwery, już basy targają, Gryźcie ze smakiem, gdy głośniki pękają. (Yo!) Wybijam na fali, nie lecę schematem, Skręcam te słowa ponad tematem. (Yo!) Nie próbuj zrozumieć co tu się odwala Przestawiam sample jak kręgi w układzie Zmielę kredyty jak mięso na tacy Już robię tu beat który tnie jak skalpel magacy Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa... Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa... Wjeżdżam na raz Wjeżdżam na dwa Zatrzęsę tą sceną Podkręćcie tu bas Wjeżdżam na raz (Ej!) Wjeżdżam na dwa (Yo!) Dopalam na werwie Nie zwalniam... Gaz! Znowu siada - to pierwsza klasa Wjeżdżam z tekstem poniżej pasa Wszystko tu zmielę, wydmuszkę rozłupię Tak bez wysiłku jedną linijką was zgubię. Zbędne są słowa, te słowa są dymem, Słabe rymy giną, ja tnę je rytmem. (Yo!) Robię demolkę, wy liczycie na farta, Moja nowa szkoła, wasza już dawno martwa. (Yo!) Naparzam tutaj jak werbel - bang bang Każdy mój wers leci jak bumerang, Wraca z impetem, uderza w splot, Wszystko co wrzucę to złoto nie szrot. Wjeżdżam na raz Wjeżdżam na dwa Zatrzęsę tą sceną Podkręćcie tu bas Wjeżdżam na raz (Ej!) Wjeżdżam na dwa (Yo!) Dopalam na werwie Nie zwalniam - Gaz! Gaz! Wjeżdżam na raz Wjeżdżam na dwa Zatrzęsę tą sceną Podkręćcie tu bas Wjeżdżam na raz (Ej!) Wjeżdżam na dwa (Yo!) Dopalam na werwie Nie zwalniam... Gaz! Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa... Na-na-na-na na na-na-na Na-na-na na naaa...