Song Cover Image

Czas nie leczy ran

+ Show full styles
V4.5

[Zwrotka 1] Każdy potrafi tylko mówić: „Poczekaj… z czasem będzie lepiej. Przestanie boleć.” Ale minęły dni. Minęły lata. A ja wciąż czuję to samo. Tylko nauczyłem się z tym żyć. Z bólem w tle — mojej duszy. Jak echo, którego już nie słyszę, ale nigdy naprawdę nie znika. Zamykam oczy — i wszystko wraca. Nie krzyczę. Nie walczę. Po prostu… żyję, jakby tego nie było. Bo czas nie zabrał bólu. On tylko nauczył mnie, jak wstawać z nim każdego dnia. Z sercem, które nie przestało boleć, ale nauczyło się go znosić. --- [Refren] Czas nie leczy. Nie łudź się. On tylko przycisza ból, a zostawia echo. Uczy milczeć, kiedy boli najmocniej. Uczy mówić „jest okej”, gdy wszystko się rozpada. To nie koniec bólu — to jego nowa forma. A my… uczymy się z nim żyć, iść po tym samym świecie z innym sercem — poranionym, ale wciąż pełnym nadziei, że może kiedyś… będzie lżej. --- [Zwrotka 2] Są rany, które nigdy się nie zamkną. Nie dlatego, że są zbyt głębokie, ale dlatego, że były prawdziwe. Z czasem przestajesz je rozdrapywać, ale nocą… one same wracają. Cicho. Bez zaproszenia. Zawsze znajdą drogę. Czas nie daje odpowiedzi. Nie rozjaśnia niczego. On tylko odsuwa pytania, których i tak nikt nie zadaje. I tylko ty wiesz, ile z ciebie zostało po wszystkim, czego nie powiedziałeś nikomu — nawet sobie. --- [Refren] Czas nie leczy. On tylko pokazuje, jak zakładać maski, jak się śmiać, gdy nie ma nic do śmiechu. Jak nie płakać, gdy toniesz od środka. To nie koniec bólu — to tylko inna jego wersja. A my… uczymy się nie pozwolić mu nas złamać. --- [Bridge] To, że pamiętasz — to nie słabość. To siła. To, że boli… to znak, że naprawdę jeszcze żyjesz. Miłość. Strata. Nadzieja. One nie znikają. Zostają w nas jak ślad po ogniu. Już nie płoną… ale tli się coś w środku. Nie spalone. Nie zgaszone. Czekające. --- [Refren Finałowy] Czas nie leczy. Ale zostawia miejsce, byś sam nauczył się żyć z tym, co nigdy nie zniknie. Nie zapominasz. Nie udajesz. Nie tłumaczysz się. Po prostu… żyjesz. Z tą jedną raną, która już nie krwawi, ale nadal boli, gdy przypomina Ci, kim naprawdę jesteś.