
Budzik dzwoni kto go włączył Kto mi kazał dzisiaj wstać Jeszcze pięć minut jeszcze chwilę Przecież można jeszcze spać Plecak ciężki jak walizka W nim pół domu chyba tak Książki zeszyt trzy ołówki I kanapka na czarną godzinę ach Idziemy do szkoły szkoły szkoły Choć nie wszyscy mają chęć Idziemy do szkoły szkoły szkoły Bo podobno trzeba tak Dzień się dłuży dzień się kręci Czasem szybko czasem wbrew Ale jakoś leci dalej Byle tylko dotrwać hej Dzwonek Koniec Wolność Radość Już naprawdę kończy się Ej jutro też tu trzeba przyjść Idziemy do szkoły Idą książki idą zeszyty Idzie plecak idą buty A my My też podobno idziemy Idziemy do szkoły szkoły szkoły Choć nie wszyscy mają chęć Idziemy do szkoły szkoły szkoły Bo podobno trzeba tak Idziemy do szkoły Jutro znowu idziemy Ale dzisiaj Już wracamy

