
[Intro] [Deep melancholic cello notes] [Slow acoustic guitar strumming] [Verse 1] [Soft, deep, gravelly baritone voice] Jest taka linia na piasku i w mgle Gdzie kończy się spokój, a zaczyna się źle On tam stoi w milczeniu, jak dąb pośród pól Niesie na barkach nasz wspólny ból Mundur ma szorstki, a wzrok ma jak stal Patrzy przed siebie, w tę mroźną dal [Chorus] [Somber and melodic] To nie są bohaterowie z kolorowych stron To cichy oddech ziemi, to jej niski ton Dbają o nasze bezpieczne sny Choć w ich oczach płoną wczorajsze dni Polska krew, polska ziemia i mur Co chroni nas wszystkich przed nadejściem chmur [Verse 2] [Drums and bass guitar enter] [Voice getting stronger and more intense] Nie szukaj ich w blasku fleszy i lamp Oni są tam, gdzie najgorszy jest piach Gdzie las jest głęboki, a noc nie ma dna Tam polski żołnierz swą wartę trwa Słowo "Ojczyzna" nie brzmi jak dzwon To raczej szept, co chroni Twój dom [Bridge] [Music fades to low heavy bass] [Spoken word - very deep voice] Pokój to dar, o którym zapominasz rano... Dopóki ktoś inny nie zapłaci za niego bezsennością. [Screaming with intensity] ONI PŁACĄ... CO NOC! [Solo] [Aggressive distorted guitar solo] [Fast building industrial drums] [Chorus] [CRUSHING ROCK ANTHEM] [Loud, powerful vocals] To nie są bohaterowie z kolorowych stron To cichy oddech ziemi, to jej niski ton Dbają o nasze bezpieczne sny Choć w ich oczach płoną wczorajsze dni Polska krew, polska ziemia i mur Co chroni nas wszystkich przed nadejściem chmur! [Drop] [MASSIVE DUBSTEP DROP] [Wobble bass, mechanical growls, heavy electronic distortion] [Shouting: POLSKA! STRAŻ! MOC!] [Outro] [Extreme volume, chaotic industrial mix] Śpij spokojnie! Oni tam są! W MROKU! NA STRAŻY! [Sudden silence] [Final heavy drum hit] [End]

