© carolinalilies [Zwrotka 1] Pędzą dni zimowe, Pędzą bez ostrzeżenia. Gdzie im tak śpieszno, gdzie ich nadzieja? Nie wiem kiedy minął tydzień. Gdzie ten czas tak biegnie? Maraton, wesele, A może pociąg? Myślałby kto, że czas ma swoje sprawy. [Zwrotka 2] Ja mam za dużo czasu. A jednocześnie za mało. Popadam w otchłań. Wszystkiego jest za dużo. Jakoś... zniknęłam. [Zwrotka 3] Siedzę przy oknie, Śnieg zdaje się błyszczeć. Dużo go pada, Wiruje jak w karnawale. Nie cieszy mnie wcale. Zasypał drogi, zasypie auta, Przykryje nas sobą, Choć to chłodna osłona. Płatek jeden, płatek drugi... Tańczą w świetle latarni, tańczą! Mogę jak urzeczona patrzeć i dumać. [Most] Zimo, zimo... Czy zła jesteś naprawdę? Czy moja głowa, źle myśli o Tobie? (sobie...) [Outro] Jak wiało, tak wieje. Jak pada, tak pada. Jak biało, tak biało. Zimowe szczęście się nie przyturlało. © carolinalilies


