Zwrotka 1 W mroku stoi Brama — dom bez światła, Strażnik w niej czai się, kusiciel bez wytchnienia. Ponętny cień, co kusi spojrzeniem, Seksowny mrok, co wciąga w sidła bez imienia. Jego uśmiech to pułapka, słodka jak trucizna, Czeka cierpliwie, aż ktoś przekroczy granicę. Brama Rozpusty — próg bez powrotu, Gdzie dusza tonie w morzu rozkładu. Pre-refren Szeptem woła, krzyczy w głębi, Zatracenie w niej to pieśń bez imbi. Krocz śmiało, lecz strzeż się cienia, Bo Brama Rozpusty, wiecznie się zmienia. Refren (kulminacyjny, rytmiczny) Bramą Rozpusty, wpadnij w wir, Gdzie tabu płonie, a dusza ginie w mir. Krzycz, tańcz, aż zgaśnie dzień, W ogniu grzechu, w piekielny sen. Bramą Rozpusty, nie ma dróg, Tylko chaos, tylko mrok. Wpadnij w wir, nie patrz wstecz, Tu kończy się każdy ludzki śmieć! Zwrotka 2 Persefona w cieniu, wśród kwiatów zgnilizny, Zdrada i żądza — jej wieczne więzienie. Brama kusi, jak syren śpiew, Wabi dusze, co szukają drzew. Tabu pęka, jak lód pod stopą, W jej progu ginie światło i rozum. Groteska życia, dzika i surowa, W jej cieniu każdy z nas to skorupa bez imienia. Pre-refren Szeptem woła, krzyczy w głębi, Zatracenie w niej to pieśń bez imbi. Krocz śmiało, lecz strzeż się cienia, Bo Brama Rozpusty, wiecznie się zmienia. Refren (kulminacyjny, rytmiczny) Bramą Rozpusty, wpadnij w wir, Gdzie tabu płonie, a dusza ginie w mir. Krzycz, tańcz, aż zgaśnie dzień, W ogniu grzechu, w piekielny sen. Bramą Rozpusty, nie ma dróg, Tylko chaos, tylko mrok. Wpadnij w wir, nie patrz wstecz, Tu kończy się każdy ludzki śmieć! Zwrotka 3 Prometeusz z ogniem, co bogom ukradł, My kradniemy duszę, w sidłach grzechu padł. Brama Rozpusty — to piekło i raj, Gdzie każdy krok to walka, każdy oddech — maj. W rytmie rozpaczy, w pieśni bez imion, Brama rozdziera serca, łamie wszelkie więzy i ton. To hymn melancholii, brutalnej ekstazy, Gdzie każdy z nas tańczy z demonem w masce. Pre-refren Szeptem woła, krzyczy w głębi, Zatracenie w niej to pieśń bez imbi. Krocz śmiało, lecz strzeż się cienia, Bo Brama Rozpusty, wiecznie się zmienia. Refren (kulminacyjny, rytmiczny) Bramą Rozpusty, wpadnij w wir, Gdzie tabu płonie, a dusza ginie w mir. Krzycz, tańcz, aż zgaśnie dzień, W ogniu grzechu, w piekielny sen. Bramą Rozpusty, nie ma dróg, Tylko chaos, tylko mrok. Wpadnij w wir, nie patrz wstecz, Tu kończy się każdy ludzki śmieć!