
[Zwrotka 1] W piątek rano budzik dzwoni, Krecik wstaje, zęby szczerzy, Sprawdza gazetkę z promocją, W Kaufland rusza bez odzieży! Na ogonie torba w kratkę, W kieszeni lista długa jest, Masło, wódka, kilo schabu, I ogórek, co ma fest! ⸻ [Refren] 🛒 Krecik w Kauflandzie, łapie okazje, Leci przez działy jak po autostradzie! 🥬 Kapusta, proszek, zgrzewka coli, Ludzie go znają – każdy go chwali! 💸 Krecik na promo, portfel się cieszy, Na wagę wrzuca i wózek nie miesci! 🎉 Rabaty szalone, dziś jest jego dzień, W Kauflandzie królem – Krecik, ten sam! ⸻ [Zwrotka 2] Przy kasie stoi, patrzy groźnie, Babcia przed nim liczy grosze, Krecik grzeczny, mówi: „Proszę”, I dorzuca jej dwa kosze! Zadowolony, paragon długi, Jak szalik ciągnie się przez sklep, A ochroniarz tylko kiwa głową – „Znowu Krecik? Szacunek, szef!” ⸻ [Refren] 🛒 Krecik w Kauflandzie, łapie okazje, Leci przez działy jak po autostradzie! 🥓 Kiełbasa w promo, ser w cenie dnia, Każdy by chciał takie zakupy jak ja! 💸 Krecik na promo, nie zna granic, Pół sklepu wykupił – i nikt nie panik! 🎉 Szef działu krzyczy: „Dajcie mu rabat!” Bo Krecik to klient – złota zasada! ⸻ [Zakończenie – mówione, z beatem w tle] Krecik w kapturze, na zakupach ninja, Wie, gdzie tanio, zna każdy kąt, Promocje śledzi jak agent specjalny – W Kauflandzie rządzi! Kret i front!

