Song Cover Image

Słowa #Myślozbrodnia

[Przepraszam, Fred Ek, jeśli nie trafiłem w temat (czasem mi się to zdarza), ale chciałem wyrazić pogląd, że nieograniczona wolność słowa może prowadzić do nienawiści. I jeśli nikt jeszcze tego nie zrobił, chciałbym zaprosić Wołekt do zabawy.] [instrumental] Syreny dźwięk, zdławiony zgiełkiem miasta Za dużo wzięła, chciała wreszcie zasnąć Uciszyć krzyk - teraz już nic nie boli Zapomniała że jest produktem ideologii I nie głos mówcy najsilniej rezonował Lecz aplauz tłumu, który mu wtórował Słowa mogą być piękne, pełne wiary i miłości Słowaa potrafią zabijać, raniąc bez litości Kiedyś w jednej ławce — nierozłączni byli Ich przyjaźń się skończyła w piątej klasie Gdy po raz pierwszy od kumpla usłyszał Polska dla Polaków - spierdalaj brudasie Od tej pory nikt z nim już nie siedział A ksywa jak klątwa do niego przylgnęła Słowa mogą być piękne, pełne wiary i miłości Słowaa potrafią zabijać, raniąc bez litości Słuchała kazania podczas rekolekcji Opowieści o piętnach i stek innych bredni Kiedyś wierzyła, dziś czuje się przeklęta Bo nie po bożemu została poczęta Ksiądz wzniósł błaganie o jej ukaranie Wierni zaśpiewali - Wysłuchaj nas Panie Słowa mogą być piękne, pełne wiary i miłości Słowaa potrafią zabijać, raniąc bez litości Wkłada palce do ust, poznała cykl trawienia Ale jej odbicie jest wciąż nie do zniesienia Wrzuciła swoje zdjęcie, na wakacjach była Ktoś napisał: „jak świnia” — i ruszyła lawina To były tylko słowa, może bez znaczenia Lecz jej świat się zawalił, gdy rosły polubienia Słowa mogą być piękne, pełne wiary i miłości Słowaa potrafią zabijać, raniąc bez litości