Ref.: Ostatni karp, wyrwałem go w Lidlu, a Ty następnego dnia, zjebałaś, że zbyt brzydki. 😡 W tym roku, jebnę to w pizdu, kupimy pizzę, i zjemy na luzie z Żywcem. 🍕🍺 Zwrotka 1: Jest grudzień, kurwa, kolejki na wirażu, w Lidlu tłok, każdy wpierdala się na strażu. Babcia w futrze drze mordę: "Dawaj mi karpia!" a ja w koszyku mam tylko chujowe pierwotnia. Ktoś się pcha, ktoś komuś przyjebał, ekspedientka płacze: "Nie mam już towaru!". A ja w tym tłumie, wkurwiony jak dzik, bo karp z promocji to jebany relikt. 🐟 Ref.: Ostatni karp, wyrwałem go w Lidlu, a Ty następnego dnia, zjebałaś, że zbyt brzydki. 😡 W tym roku, jebnę to w pizdu, kupimy pizzę, i zjemy na luzie z Żywcem. 🍕🍺 Zwrotka 2: W domu sajgon, choinka na bok, ojciec znów wkurwiony, bo spalił krokietowy blok. Mama płacze, bo pierogi nie wyszły, "Chuj tam, wódka jest!" – ojciec krzyczy z pyskiem. 🥃 Dzieciarnia drze mordę, bo Mikołaj był biedny, wujek Stefan bełkocze: "A gdzie moje śledzie?" Ciotka pyta: "Kiedy ślub?" – ja wkurwiony na maxa, bo pierdolę te święta i ich całą atrakcję. Ref.: Ostatni karp, wyrwałem go w Lidlu, a Ty następnego dnia, zjebałaś, że zbyt brzydki. 😡 W tym roku, jebnę to w pizdu, kupimy pizzę, i zjemy na luzie z Żywcem. 🍕🍺 Bridge: Na Wigilii znowu Kevin sam w domu, choć wszyscy znają, to każdy ogląda wciąż w szoku. Pierogi na stole, bigos w lodówce, wujek Stefan chrapie, a babcia wciąż klnie. Karp w wannie pływał dwa tygodnie, teraz wygląda jak coś z katastrofy wodnej. Mama go smaży, a ojciec już wkurwiony, "Jak chuj, znowu kość, niech to wszystko pierdolony!" Ref.: Ostatni karp, wyrwałem go w Lidlu, a Ty następnego dnia, zjebałaś, że zbyt brzydki. 😡 W tym roku, jebnę to w pizdu, kupimy pizzę, i zjemy na luzie z Żywcem. 🍕🍺 Outro: Karp smażony, wódka w kieliszku, a ja na kanapie pierdolę tę bibkę. Za rok na Bali, chuj w tę tradycję, bo polskie święta to jebana fikcja. 🌴