Song Cover Image

10 w skali Alfonsa

To był zwykły rześki ranek Chłop ją rzucił niespodzianie Była cała zapłakana Rozpacz zniknie, bo od rana … Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Miała dosyć już showmenów Co udają dżentelmenów Ona żąda akceptacji Hajsu, seksu, adoracji Patrz kto idzie, „jaka lala”! Krzyknął Alfons, „czy się nada”? Choć nie daję wielkich szans Widzę, w oczach lali blask Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Hej dziewczyno! Alfons krzyknie Patrzysz na mnie jakoś dziwnie Nie rozpaczaj, nie uciekaj Olej drania, zemsta czeka Wyuzdana zostań taka Upokorzyć masz psubrata I nie dawaj więcej szans Takim dupkom jak ten drań Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Jak najlepsza kurtyzana Za pieniądze będzie Pana Krzyknął Alfons „Ech do czorta!” U mnie będziesz czuła i wiotka Chociaż nie masz doświadczenia Mój przybytek, twa arena Ona nowa jest w agencji Nie ma żadnych referencji Uczy chętnie się wszystkiego Czy chcesz seksu francuskiego? Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Dziesięć w skali Alfonsa Ona się nigdy nie dąsa Postaw damie coś drogiego Wyglądasz na nadzianego Ciało twe mało ponętne Jednak za kasę ulegnie Ona ma też wymagania Ale hajs to inna sprawa Jeśli gestem się popiszesz Odda Ci się całkowicie Dziesięć w skali Alfonsa! Ona się nigdy nie dąsa! Wije się, na barze staje Za pieniądze skarb oddaje Dziesięć w skali Alfonsa! Ona się nigdy nie dąsa! Dziesięć w skali Alfonsa! Ona się nigdy nie dąsa!